W 1862 r. hrabina Julia Ksawerowa Pusłowska, znana z miłosierdzia chrześcijańskiego dla ubogich i chorych, wybudowała własnym kosztem na swej posesji w Warszawie przy ul. Puławskiej 113 d kościółek oraz murowany jednopiętrowy dom z przeznaczeniem dla chorych księży emerytów. Śmierć hrabiny, jak też inne okoliczności pokrzyżowały szlachetne plany fundatorki.

Pierwsze dzieła miłosierdzia
W tym czasie, w Warszawie rozpoczęła rozwijać swą działalność charytatywną pewna grupa osób "Towarzystwo Opieki nad nieuleczalnie chorymi." Do grona tych osób m.in. należał hrabia Feliks Grabowski, prezes innego stowarzyszenia "Towarzystwo Pielęgnowania Chorych- Przytulisko" mającego swoją siedzibę przy ul. Wilczej 7 w Warszawie. Należała również do organizacji Zakładu dla rakowatych M. Kazimiera Gruszczyńska pierwsza Przełożona Generalna tworzącego się Zgromadzenia ukrytego Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Dzięki organizacji wspomnianych wyżej osób, powstawały ambulatoria dla biednych chorych dotkniętych straszliwymi ranami.
Pierwszy szpitalik p.n. św. Józefa otwarto 15 lutego 1894 r. w wynajętym domu na ten cel przy ul. Wspólnej nr 69. Obsługiwały go Siostry Franciszkanki od Cierpiących. Przełożoną była s. Władysława Radziejewska. Wobec narastającej liczby biednych chorych, często bezdomnych, Zakład ów stał się wkrótce za mały. Komitet Towarzystwa Opieki nad Nieuleczalnymi zwrócił się do spadkobiercy nieruchomości przy ul. Puławskiej 113 d, hr. Zygmunta Pusłowskiego z prośbą o umożliwienie wykorzystania na cele szpitala, stojącego pustką domu "Królikarnia". Hrabia chętnie przychylił się do prośby Komitetu i ofiarował mu dom wraz z kościołem na cele instytucji.

Otwarcie Zakładu w Królikarni
Po dokonaniu adaptacji domu w Królikarni, w 1898 r. Zakład z ul. Wspólnej 69 przeniesiono na Puławską 113 d, gdzie rozszerzono go do 40 łóżek. Zakład utrzymywano z ofiar, lecz te nie wystarczały na pokrycie potrzeb. Siostry kwestowały wśród okolicznych mieszkańców i ogrodników na utrzymanie biednych chorych okrytych ranami na skutek raka, gruźlicy skóry i innych. Praca sióstr w ciężkich warunkach, pełna bohaterskiego poświęcenia dla "trędowatych" w polskim Madagaskarze zyskała wielkie uznanie wśród społeczeństwa. W tych warunkach, z pomocą Bożą Siostry przez 50 lat niosły ulgę biednym chorym.

Zburzenie Zakładu
Podczas Powstania Warszawskiego, na równi z innymi placówkami, klęska dotknęła również Zakład "Królikarni". Silne bombardowanie Mokotowa skupiło w podziemiach kościoła w Królikarni ludzi bezdomnych. Siostry nie miały gdzie przenieść swoich chorych, ani też nie chciały ich opuścić, by szukać dla siebie schronienia. W pamiętny dzień 16 września 1944 r. padła bomba na zabytkowy kościółek, który został zburzony całkowicie, jak też część Zakładu. Pod gruzami legli powstańcy, chorzy i siostry. Pięć sióstr zginęło bohatersko na swych posterunkach.

Odbudowa Zakładu
Po skończonych działaniach wojennych w 1945 r. Siostry zabrały się do usuwania gruzów i oczyszczania pozostałych zrębów Zakładu, by dać schronienie i opiekę dla chorych, których liczba stale narastała. Wkrótce doprowadzono do stanu użytkowego kilka sal dla chorych. Wznowione zostało Towarzystwo Opieki nad Nieuleczalnymi Chorymi. Trudne było zagadnienie dokończenia remontów i utrzymanie Zakładu jako prywatnego, ale 24 września 1947 r. odbyło się poświęcenie i otwarcie Zakładu. W budynku administracyjnym urządzono mieszkanie dla Sióstr tam pracujących oraz kaplicę publiczną.

Likwidacja Towarzystwa Opieki nad Nieuleczalnie Chorymi i upaństwowienie Zakładu
Władze administracyjne M. St. Warszawy pismem z dn. 9 października 1949 r. zarządziły likwidację Towarzystwa Opieki nad Nieuleczalnie Chorymi. 30 czerwca 1950 r. Zakład upaństwowiono i włączono do Instytutu Radowego przy ul. Wawelskiej jako filię. Siostry jako pracownice Państwowego Instytutu Radowego nadal otaczały opieką chorych na raka.

Reorganizacja Zakładu
Placówka miłosierdzia chrześcijańskiego, chociaż upaństwowiona nie zmieniła swego celu i ducha katolickiego. Kapliczka licznie nawiedzana przez okolicznych wiernych, nabożeństwa, siostry wierne Kościołowi- wszystko to raziło władze komunistyczne. Od 1950 r. rozpoczęto nalegać na kierowniczkę, by kaplicę zlikwidować, gdyż potrzebna jest świetlica. Postanowiły zatem władze państwowe zlikwidować Zakład dla rakowatych. Od listopada 1953 r. do marca 1954 r. rozwożono chorych do innych zakładów. Bezpośrednio potem Miejski Wydział Zdrowia przekształcił zakład na oddział szpitalny i włączył go jako filię do państwowego Szpitala Sióstr Elżbietanek na Goszczyńskiego.

Zwolnienie sióstr z pracy
W ogólnym ruchu antyreligijnym i antyzakonnym, dn. 23 grudnia 1954 r. wszystkie siostry w liczbie 22 osób zostały usunięte z pracy. Zamierzenia wrogich Kościołowi czynników były kierowane do tego, że siostry nie miały otrzymać pracy nigdzie w Warszawie, by tym zmusić do opuszczenia domu. Odwołanie powyższe do Rady Państwa przyczyniło się do tego, że Urząd do Spraw Wyznań nakazał Wydziałowi Zdrowia zatrudnić siostry na terenie Warszawy. Wszystkie zatem siostry zaangażowały się pojedynczo w różnych szpitalach i ośrodkach zdrowia, a mieszkanie wraz z kaplicą odizolowały od Zakładu. Od 1955 r. przebywało w tym domu 15 sióstr.

Powrót sióstr do pracy w Królikarni Po 1956 r. siostry powróciły do pracy grupowej w Szpitalu. W latach 90-tych stary, zniszczony budynek, w którym mieścił się oddział szpitalny zburzono. W roku 1995 ukończono budowę nowego budynku, w którym znajduje się obecnie Dom św. Franciszka.

Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy Dom św. Franciszka