"Dziękować modlitwą, dziękować czynem,
w duchu pokory, bo to cała wartość
nasza w tej cnocie."

Sł. B. Kazimiera
Gruszczyńska

Mulitmedia
Start Świadectwa

Pan mnie powołał...

Pan mnie powołał.......

jestem franciszkanką od  cierpiących.

Każda historia ludzkiego powołania jest inna, niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. Powołanie zakonne pozostaje dla mnie tajemnicą, jak też pytania dlaczego jestem w  tym Zgromadzeniu a nie w innym, w tej konkretnej wspólnocie Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Sięgam pamięcią do tej chwili, kiedy ostatecznie podjęłam decyzję wyboru życia zakonnego, wydaje się, że to było tak niedawno... a przecież minęło  tyle lat.  Jestem Franciszkanką od Cierpiących - jak bardzo to zobowiązuje - być z tymi którzy cierpią, dla tych którzy cierpią. Wymiar ludzkiego cierpienia jest ogromny, ludzie  polecając nam swoje intencje wierzą, że wspieramy ich swoją modlitwą. Ostatnio  dotarło to do mnie mocniej kiedy znajoma powiedziała "bo wy tam  jesteście bliżej  Nieba". Naprawdę zobowiązujące. Wiem, że uczestniczę w charyzmacie mojego Zgromadzenia, chociaż nie jestem pielęgniarką i nie pracuję wśród chorych. Wierzę też, że w życiu nie ma przypadków i że Bóg powołując mnie do Zgromadzenia - wybrał dla mnie najlepszą drogę. Gdyby czas się cofnął  wstecz i jeszcze raz stanęłabym  przed wyborem drogi życia zakonnego... wybrałabym tę samą drogę!

s. Franciszkanka

 

O życiu zakonnym z perspektywy lat

Zapytałyśmy siostrę Elżbietę J. o jej życie zakonne, o to jak zrodziło się jej powołanie, jak na nie patrzy z perspektywy 25 lat od złożeniaślubów zakonnych?

Ktoś powiedział, że do zakonu przychodzą najwięksi grzesznicy, aby się nawrócić. czy to prawda?

Jako mała dziewczynka przed zakonem miałam na to inne spojrzenie. Jako jubilatka mogę powiedzieć – jesteśmy wszyscy grzesznikami i potrzebujemy gruntownego nawrócenia. Pan Jezus powiedział: „przyszedłem do grzeszników, a nie do sprawiedliwych(...)”. On tylko może nas podźwignąć z naszej nędzy.

Dlaczego zgromadzenie franciszkańskie  i dlaczego Franciszkanki od Cierpiących?
Jak Siostra trafiła do naszego Zgromadzenia?

Pamiętam, gdy miałam 7 lat moja siostra wstąpiła do tego Zgromadzenia i tę rodzinę zakonną znałam najlepiej.

Czy „ciężko” było zdecydować się na tę drogę?

Szczerze powiem, że nie chciałam iść do zakonu, ale we wczesnej młodości Pan Jezus zaczął mnie „prześladować”. Miałam założoną książeczkę mieszkaniową, posiadałam inne rzeczy, jak własną szafę czy tapczan. Były to „dowody”, że do zakonu nie pójdę - tak się asekurowałam. Przyszedł jednak moment, kiedy Pan dotknął mnie swoją łaską
i powiedziałam „TAK”.

Co dla Siostry znaczy „iść za Chrystusem”?

Dla mnie oznacza naśladować Go – jako Chrystusa posłusznego, czystego i ubogiego. Pełnić Jego wolę poprzez przykazania, Ewangelię, przełożonych i siostry.

Jak długo Siostra decydowała się na wkroczenie na drogę powołania?

Można powiedzieć, że przez rok. Wcześniej chodziłam na pielgrzymki do Matki Bożej Częstochowskiej, na których prosiłam o dobrego męża. Ale pamiętam też, jak modliłam się o dobry wybór drogi. W głębi serca myślałam, gdy wybiorę małżeństwo – pogardzę większa łaską. Rozwiązanie tej sprawy powierzyłam Matce Bożej. Modliłam się w tej sprawie odmawiając różaniec. Doznałam pomocy!

Pan Jezus spojrzał na mnie z wielką miłością. To On mnie wybrał i otrzymałam wielki dar – powołanie.

Z czego Siostrze było najtrudniej zrezygnować?

Najtrudniej było mi zrezygnować z małżeństwa. Dzisiaj dziękuję  Matce Bożej i Opatrzności, za to, że dokonałam innego  wyboru, że dziś jestem Franciszkanką
od Cierpiących.

Gdyby Siostra miała jeszcze raz prawo wyboru swojej drogi,
co by Siostra wybrała?

Kocham moje ZGROMADZENIE i po raz wtóry wybrałabym to samo. Dla mnie - to moja rodzina. Pan Jezus powiedział  „opuścisz ojca, matkę, siostrę i brata, a stokroć więcej otrzymasz(...)”. I tak jest.

Co jest najtrudniejsze w zakonie dla Siostry?

Szukanie Jego woli w codziennych drobnych zdarzeniach codziennego życia.

Co pomaga siostrze w trwaniu przy Chrystusie?

Wierność podjętym zobowiązaniom, ślubom, Ewangelii, modlitwie. Jedność wspólnoty oraz radość, która przejawia się w naszym franciszkańskim duchu.

Dziękuję za rozmowę.

Z s. Elżbietą rozmawiała s. Natalia Kwiecińska.


 
Więcej artykułów…

0008.jpg

KONTAKT

Dom generalny

ul. Wilcza 7

00-538 Warszawa

tel. 22 621 50 29

e-mail: sfpowolanie33@gmail.com

Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
mod_vvisit_counterDzisiaj28
mod_vvisit_counterWczoraj233
mod_vvisit_counterW tym tygodniu261
mod_vvisit_counterW poprzednim tygodniu720
mod_vvisit_counterW tym miesiącu3144
mod_vvisit_counterWszystkich205988